wtorek, 2 kwietnia 2013

Chapter 1

- Alejandro, nie! Nie możesz tego zrobić! Kocham tylko ciebie!
- Odejdź Victorio. Zdradziłaś mnie, a zdrada jest niedopuszczalna! Wyjdź z tego domu i nigdy nie wracaj! 
Znowu siedziała przed telewizorem z pilotem w jednej ręce i chipsami w drugiej. Wiedziała o tym, że w każdej chwili może wejść tu ojciec, który nienawidzi, kiedy je tą chemię. Od urodzenia jadła tylko sałatki, owoce. Dla ojca liczyła się tylko nauka, dobre oceny i to, żeby została lekarzem , tak, jak on.
I tym razem było tak samo...
- Risa! Znowu siedzisz przed telewizorem, zamiast się uczyć! Jak ty chcesz zostać dobrym lekarzem, jedząc tą chemię, która zatruwa twój mózg. Idź w tej chwili do swojego pokoju!
Bała się go.. Zdecydowanie się go bała. Nie potrafiła sprzeciwić się ojcu, chociaż w tym, co ma jeść i w co ma się ubrać.
Było tak, że przepłakała całą noc, ale nie postawiła się mu.
Jej ojciec był bardzo surowy. Czasem zastanawiała się, czy on ją w ogóle kocha. Miała co do tego poważne wątpliwości.
"Masz zostać lekarzem" - powtarzał jej ciągle.
"Masz być najlepsza.."
Nie chciała być lekarzem. Nie chciała być najlepsza. Chciała być po prostu sobą.
Jej marzeniem była gra na pianinie.
Spełniłoby się to, dzięki gubernantce, która chciała porozmawiać z ojcem, ale on został nieugięty.
"Moja córka ma być sławnym lekarzem, a nie zawracać sobie głowę jakimś durnym instrumentem!"
"To nie zapewni jej godnej przyszłości!" - mówił.
Kiedy Risa mówiła tacie o tym, że wcale nie interesuje jej medycyna, ojciec krzyczał, że córka powinna być dumą ojca, a jak na razie Risa nią nie jest.
W takich momentach dziewczyna zamykała się w pokoju, włączała muzykę na cały głos (oczywiście w słuchawkach), kładła się na łóżku w pozycji embrionalnej i cichutko łkała.
Płakała tak długo, aż usnęła.
Kiedy pewnego razu Christina weszła do pokoju i ujrzała zapłakaną Risę, obiecała jej ponownie porozmawiać z ojcem.
Tym razem udało się go przekonać.
Powiedziała, że Risa mimo tak młodego wieku, jest 3 lata ponad innych uczniów, dlatego może zrobić sobie chwilę przerw w nauce.
Wtedy ojciec dziewczyny wezwał ją na rozmowę. Przestraszona Risa usiadła naprzeciwko niego.
Nie wiedziała, co ją czeka.
Ręce pociły jej się niemiłosiernie.
- Riso, dzięki Christinie dowiedziałem się, ile dla ciebie znaczy pianino. Postanowiłem, że pozwolę ci chodzić na zajęcia pod jednym warunkiem..
- Jakim papo? - zapytała zdenerwowana.
- Masz nie zaniedbać nauki. - powiedział uśmiechnięty.
Dziewczyna podbiegła do niego, skoczyła na kolana i z całej siły przytuliła.
- Postaram się.
Risa pobiegła do pokoju i od razu napisała do cioci, że w końcu udało się przekonać jej ojca.
Tania była jej ulubioną ciotką, jak i najlepszą przyjaciółką. Przez to ciągłe podróżowanie po świecie, nie zdążyła nikogo poznać.
Ciotka była powierniczką jej wszystkich sekretów i marzeń. Rozumiały się bez słów. To ona zastępowała jej matkę, której Risa tak bardzo potrzebowała, a której nie miała...

Jak wam się podoba rozdział? Pisany był przeze mnie i drugą autorkę, Natkę ♥ Tak jakoś naszło mnie na pisanie w 3 osobie, a Natka pomagała<3 Liczymy na komentarze. Paaa:**

środa, 13 marca 2013

Prolog

Risa jest więziona w domu przez.. własnego ojca, który chce, żeby córka spełniała jego marzenia. Nastolatka z pomocą ciotki trafia do Studia 22, gdzie spotyka szkolną divę - Natalię. Dziewczyny od początku nie pałają do siebie sympatią. Głównym powodem ich kłótni jest chłopak, Marco, który wpadł w oko spokojnej i tajemniczej Risie oraz wścibskiej intrygantce Natalii.
Gdy Natalii udaje się w końcu dojść do celu, czyli znienawidzenie Marco przez Risę, ma wyrzuty sumienia.
Risa natomiast poznaje kogoś innego. Osobę, która może zmienić jej życie. Jest to tajemniczy brunet, o brązowych włosach, brązowych oczach i ciemnej karnacji.
Czy dziewczyna znajdzie w końcu prawdziwą miłość?
A może znowu dopadnie ją pech?
Przekonacie się, czytając nasze opowiadanie! Zapraszamy!